17 sierpnia 2009

Czasoprzestrzeniołapacze...

Byłam, zobaczyłam, wymyśliłam, ustawiłam, nacisnęłam, zrobiłam, obrobiłam, wstawiam i... jeeest:)))
Tylko piosenka nie moja, ale lubię ją i że Akurat akurat pasuje to niech będzie;D




Wczoraj nasz kolega Bartek powiedział, że zamiast zdjęcia robić powinnam książki pisać, a że słyszałam to często, nawet w szkole od Pani od polskiego to... pierwszy rozdział mam - jeszcze w Anglii napisałam, ale zanim do reszty się zabiorę to z pół wieku minie;PPPP No i gdybym chciała to ludziom pokazać, to korektor musiałby z mojej osobliwej ortografii wybrnąć:D
Póki co jednak będą zdjęcia:)Nie powiem, że to łatwiejsze, ale na pewno daje mi o wiele więcej frajdy:)

Ps. Oj to będzie dziwny dzień. Pawcik jeszcze śpi, a ja się nawet po "śniadanie" wybieram (szczegół, że od 2 godzin:)))) i jakieś ADHD mi w głowie siedzi:)

Czas goni nas, goni nas, goni nas.... tra la la. Idę po zakupy;D

2 komentarze:

  1. zdjęcie nr 1 ma szalenie miejski charakter:) przemawia do mnie niczym wyrocznia;)
    Z tym pisaniem książki to mnie nie zaskoczyłaś, życzę wytrwałości i cierpliwości w dążeniu do końca tomu 1:)Pozdr:)

    OdpowiedzUsuń